Dowiedzieć się, że ma się raka…

IDZIE RAK NIEBORAK…. – NOWOTWÓR I WALKA Z TYM CHOLERSTWEM

Na wstępie podkreślę, że nie jestem lekarzem, ani nawet chemikiem, czy też innego typu naukowcem. Wiedza, którą tu się z Wami dzielę pochodzi z własnych doświadczeń, od różnego typu lekarzy i z różnych badań naukowych.

Każdy z nas ma prawo do podejmowania własnych decyzji, dotyczących leczenia w przypadku każdej choroby, w tym nowotworu.

Kiedy my otrzymaliśmy informację o źródle choroby mojego Drugiego Lepszego Połówkowego, nazwałam tę chorobę Nowytworek. Personifikacja – choć wydaje się to być może idiotyczne – pozwoliła na zaakceptowanie faktu, że takie choróbsko z nami teraz zamieszkało. Ale to nie znaczy, że zaakceptowaliśmy samą chorobę, o nie.

Co zrobić, gdy dowiadujesz się, że masz (lub Twoja bliska osoba ma) raka?

Kiedy dowiadujesz się o tak strasznej chorobie, jaką jest rak (czegokolwiek – rak, to rak), zwykle pierwsze przychodzi załamanie. Nie wstydź się tego, nie bój, nie staraj zatrzymać. U mnie bowiem działa to tak, że gdy już zupełnie się rozsypię, mogę zacząć składać się od nowa, podnosić i działać. Ale oczywiście są różne osobowości – mój mąż nie załamuje się. On po prostu od razu przystępuje do działania.

Zacznij czytać i powolutku dowiadywać się wszystkiego na temat choroby, ale proszę – nie daj się zwariować. Chodzi mi o to, że sieć pełna jest wiedzy: tej dobrej i tej złej, tej prawdziwej i tej mniej… Czytając za dużo można wpaść w jeszcze większą pułapkę i panikę.

Bardzo dobrym źródłem informacji są fora internetowe. Tam wypowiadają się z jednej strony ludzie, którzy doświadczyli lub doświadczają określonej choroby – z drugiej zaś albo inni ludzie o podobnych doświadczeniach, albo „znawcy tematu” (tu już różnie może być, nie zawsze trzeba przywiązywać się do wypowiedzi lekarzy lub specjalistów, odpowiadających na pytania internautów).

Są też mądre strony internetowe, takie jak np.: www.rak-stop.pl, www.raknroll, www.pokonajraka.com.

W naszym przypadku zapoznanie się z samą chorobą poprzez czytanie materiałów naukowych oraz rozmowy z kilkoma różnymi lekarzami, dało zrozumienie jej i ewentualnych skutków, toteż wiemy, na co należy zwracać uwagę, na co uważać, co kontrolować.

A propos – zawsze warto skonsultować się z kilkoma lekarzami: każdy ma zwykle nieco inne doświadczenie, podejście, wiedzę. Natomiast czytanie forów dało o tyle więcej, że mogliśmy „spotkać” ludzi, którzy wypowiadali się na temat konkretnych leków (chemii, ale nie tylko), ich działania, rezultatów takiego działania, skutków ubocznych tychże leków. O samej nadpłytkowości samoistnej poczytasz w zakładce o raku krwi. O innych nowotworach piszę w poszczególnych artykułach – znajdziesz je po tytułach według nazw konkretnych nowotworów.

My postanowiliśmy, że z wiedzą, jaką już posiadamy, nie będziemy chcieli chemii.

Doszliśmy do wniosku, że to pójście na łatwiznę (przez lekarzy/ medycynę). Że ten nowotwór i na takim etapie rozwoju, można próbować zwalczać w sposób naturalny:

1.    Zachowaj higienę życia:

więcej snu (kładź się wcześniej, staraj się wysypiać, kiedy tylko możesz); znacznie mniej stresu (hmmm…wiem,  z tym zawsze jest problem… ale jak już wiesz, że Twoja choroba to poważniejszy problem, niż jakikolwiek inny, to można zmienić podejście np. do pracy;) );

rytm dnia, w którym zawsze znajdziesz chwilę dla siebie, np. na herbatę, obiad; spokój wewnętrzny;

sport. Jeśli Wasze życie wygląda tak, jak nasze i większości ludzi w obecnych czasach, to postarajcie się małymi kroczkami to zmienić. Na walkę z każdą chorobą nasze organizmy muszą mieć siłę: tak psychiczną jak i fizyczną. To się da zrobić – wierzcie mi. Drobne ćwiczenia codziennie lub chociaż 3 razy w tygodniu – to możliwe przecież. Podobnie wszystkie wszystkie powyższe zmiany są realne do wprowadzenia

2. Stosuj Odpowiednią dietę

zgodnie z głównym przesłaniem Hipokratesa: „pożywienie będzie waszym lekarstwem”. Najważniejsze są duże ilości owoców i warzyw, jako bogatych w antyoksydanty i witaminy.

Ważna też i często zalecana jest dieta bezglutenowa (m.in. dlatego, że „dzisiejszy” gluten powoduje brak przyswajania wartościowych elementów odżywczych takich jak witaminy i minerały). A przynajmniej staraj się ograniczyć spożywanie produktów zawierających gluten.

Unikaj oczywiście potraw tłustych i smażonych – wszystko jest dla ludzi, ale nie wolno tego jeść za dużo i za często – szczególnie, gdy walczymy z nowotworem.

3. Spożywaj Odpowiednie witaminy

w tym przede wszystkim w bardzo dużych ilościach witaminę C (!!!) ale nie tylko (poczytaj o witaminie C! To bardzo ważny element walki z nowotworem – poczytaj o jej różnych formach i wybierz dla siebie najlepszą, ale koniecznie wybierz i ją stosuj „tonami”!  i wit D3 , wit B12, wit K

4. Spożywaj odpowiednie tłuszcze

u nas w rodzinie króluje właściwie jeden jedyny:

olej kokosowy. Możesz wyczytać w różnych źródłach, że także masło klarowane jest zdrowe. W naszym przypadku zalecono nam TYLKO olej kokosowy bardzo wysokiej jakości. Jest on jedynym tłuszczem, który ma tak wysoką zawartość kwasów  tłuszczowych nasyconych (ponad 90%) – a to bardzo ważne, gdyż to kwasy nasycone nie powodują uwalniania się wolnych rodników, które są dla nas tak niezdrowe. Olej kokosy bardzo zwiększa odporność i jest witaminową bombą. Ma ogrom właściwości zdrowotnych: antygrzybicznych, antywirusowych, antybakteryjnych.

Za to raczej nie jedz żadnych innych olejów, nie smaż na innych olejach niż kokosowy, ewentualnie masło klarowane.

Ogranicz też oleje powszechnie uważane za zdrowe i stosowane na zimno (lniany, oliwę z oliwek), gdyż one w zdecydowanej większości są nieprawidłowo produkowane (np. w nieodpowiedniej temperaturze, tracąc te właściwości, które się im przypisuje). A już na pewno pamiętaj o trym, by nie smażyć na olejach, które są do stosowania na zimno, gdyż wysoka temperatura powoduje m.in. uwalnianie się ogromu wolnych rodników.

Pewna Pani Doktor, która jest zarówno lekarzem medycyny konwencjonalnej i hematologiem, a równocześnie jest homeopatą, powiedziała, że gdyby sama zachorowała na ET, to wiedząc to, co wie „od  strony kuchni”,                             nigdy nie poddałaby się leczeniu chemią…

To dało nam jeszcze większego kopa i upewniło w przekonaniu, że warto spróbować wyleczyć swój organizm, któremu ewidentnie wiele brakuje od wielu lat.

 

Czym bowiem jest rak?

Pamiętać musimy, że komórki nowotworowe powstają w naszych organizmach cały czas. I normalnie, nasz układ immunologiczny te niepotrzebne, dodatkowe (nowotworowe) komórki zwalcza.

Często przy powstawaniu nowych komórek wkradają się „błędy”, ale one są zwykle mało istotne dla naszych organizmów lub właśnie zwalczane przez nasze układy immunologiczne.

Kiedy jednak coś pójdzie źle, źle traktujemy siebie, swoje organizmy, umysł i ciało, nasz system odpornościowy staje się zbyt słaby, aby te komórki zlikwidować. Powstaje rak. To bardzo ogólne określenie, gdyż pod tą jedną nazwą kryje się około 200 różnych schorzeń.

Niewątpliwie przerażający jest ogrom faktów, jakie możecie przeczytać na temat ignorancji lekarzy, leczenia chemią i zniszczeń jakie ta chemia w ludzkich organizmach czyni , poziomu umieralności na raka mimo coraz większej wiedzy na jego temat.

Wystarczy pochylić się nad tym, że sama WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) powiedziała przed laty, iż „ludzkie zdrowie jest sprawą zbyt poważną, by pozostawić je wyłącznie w rękach lekarzy”.

W poszczególnych zakładkach i postach chciałabym podzielić się z Wami wiedzą na temat dobrego odżywiania się, wskazując nawet konkretne przepisy, na temat witamin i innych bardzo ważnych aspektów zdrowego życia. To ważne dla tych, którzy już borykają się z problemem nowotworu, ale też dla innych ludzi, zdrowych…jeszcze.

Bo nawet nie wiesz, jaką masz siłę – zobaczysz!

http://www.Makrobiotyka.pl